2026-01-22 05:50:00
Jelena Ostapenko to tenisistka, która posiada najlepszy bilans pojedynków przeciwko Idze Świątek. Łotyszka wygrała wszystkie sześć bezpośrednich spotkań. Podczas czwartkowego losowania okazało się, że obie panie znalazły się w dolnej połówce drabinki Australian Open, ale mogą na siebie trafić najwcześniej w półfinale. Potrzebowały zatem po pięć zwycięstw, by stoczyć rywalizację podczas wielkoszlemowych zmagań w Melbourne.
Przez pierwszą rundę przebrnęły bez straty seta – Polka pokonała Yue Yuan, a “zmora” naszej reprezentantki uporała się z Rebeccą Sramkovą. Dzisiaj obie czekała rywalizacja o 1/16 finału gry pojedynczej. Najpierw do akcji wkroczyła mistrzyni Roland Garros 2017. Notowana na 24. miejscu w rankingu Ostapenko zmierzyła się z plasującą się na 46. pozycji Xinyu Wang. Chinka wygrała w okresie przygotowawczym pojedynek z Igą Świątek.
Rówieśniczka Polki bardzo dobrze zainaugurowała sezon, od dotarcia do finału WTA 250 w Auckland. Później przegrała z Magdą Linette w drugiej rundzie w Hobart. Następnie udała się na Australian Open. Na “dzień dobry” pokonała Anhelinę Kalininę bez straty seta i dzięki temu mogła dzisiaj stanąć do walki z Jeleną. Pojedynek zakończył się po myśli Azjatki, chociaż pierwsza faza spotkania zupełnie na to nie wskazywała.
Australian Open: Jelena Ostapenko kontra Xinyu Wang w drugiej rundzie
Mecz rozpoczął się od serwisu Wang. Chociaż to Chinka jako pierwsza miała w tym meczu break pointa, na 2:0, to premierowe przełamanie trafiło na konto Ostapenko. W trakcie piątego rozdania Łotyszka wróciła ze stanu 15-40 i po raz pierwszy znalazła się z przodu. Także następne gemy obfitowały w przełamania. Korzystną passę returnujących przerwała dopiero Jelena, wychodząc na 5:3. Chwilę później turniejowa “24” miała dwa setbole przy serwisie Xinyu, ale Azjatka zdołała jeszcze dorzucić czwarte “oczko” na swoje konto. Potem mistrzyni Roland Garros 2017 wykonała jednak swoje zadanie – utrzymała podanie do 15 i zamknęła partię wynikiem 6:4.
Druga część pojedynku wystartowała od festiwalu breaków. Znów przerwała go Ostapenko. Wang posiadała piłkę na 3:3, ale ostatecznie Jelena uzyskała dwa “oczka” przewagi. Gdy Łotyszka znalazła się już blisko finiszu, nagle jej gra się posypała. Kolejne minuty przebiegały idealnie po myśli Wang. Chinka nie tylko zniwelowała stratę, ale dorzuciła potem następne gemy na swoje konto. Z wyniku 2:4 z jej perspektywy, nagle zrobiło się 6:4. Dzięki temu doszło do decydującej partii.
Ostapenko miała świetną okazję, by przerwać niekorzystną passę w pierwszym gemie trzeciego seta. Posiadała aż trzy break pointy z rzędu. Xinyu wyszła jednak ze stanu 0-40, wygrywając pięć kolejnych akcji. W trakcie trzeciego rozdania Jelena dopięła już jednak swego i przełamała rywalkę. Tym razem sytuacja nieco się odwróciła, bo Chinka straciła serwis mimo prowadzenia 40-15. Łotyszka nie nacieszyła się jednak zbyt długo przodownictwem. Po pięciu gemach to Azjatka ponownie znalazła się z przodu. W trakcie ósmego rozdania Wang znów zdobyła breaka i przy stanie 5:3 mogła zamykać spotkanie. Ostatecznie sfinalizowała je dopiero przy serwisie rywalki. Na koniec Jelena zanotowała wyraźną pomyłkę. Po drugim meczbolu Xinyu cieszyła się z wygranej 4:6, 6:4, 6:4. W trzeciej rundzie zmierzy się z Lindą Noskovą.

